System operacyjny Windows 7 po praz pierwszy odnotowany został w badaniu gemiusTraffic. W okresie ostatniego długiego majowego weekendu (28 IV 2009 - 4 V 2009) z najnowszych okienek korzystało 0,2% polskich internautów. Firma Gemius która odpowiedzialna jest za badanie gemiusTraffic po raz pierwszy ujęła w statystykach Windows 7, wcześniej udział tego systemu zaliczany był do wyników Windows NT.
Biorąc pod uwagę fakt iż system nie jest jeszcze oficjalnie na rynku, a do premiery pozostało kilka miesięcy jego popularność jest zadziwiająco wysoka. Z pewnością w najbliższym okresie możemy spodziewać się kolejnej fali wzrostu popularności Windows 7 chodź by za sprawą udostępnionej 5 maja ogólnodostępnej wersji RC która aktywna będzie aż do czerwca 2010.
Wciąż najpopularniejszym systemem na polskim rynku jest Windows XP z udziałem 82,4%, na kolejnym miejscu znajduje się Windows Vista (15,4%), Windows 2000 (0,5%), Linux (0,4%), Windows 98 (0,4%), Mac OS X (0,4%).
Zgodnie z zapowiedziami Microsoft udostępnił publicznie do pobrania wersję beta systemu Windows 7 oraz jego serwerowego odpowiednika - Windows Server 2008 R2.
Od wczoraj obie bety mogli pobierać posiadacze płatnych subskrypcji TechNet i MSDN oraz zaproszeni przez Microsoft uczestnicy technicznego programu beta. Teraz Windows 7 i Windows Server 2008 R2 mogą pobrać wszyscy zainteresowani. Udostępniona kompilacja oznaczona jest numerem 7000.0.081212-1400. Warto więc zauważyć, że jest to identyczny build, który wyciekł jeszcze przed świętami do sieci torrentowych, skompilowany 12 grudnia. Plik obrazu płyty ISO z systemem Windows 7 w wersji 32-bitowej zajmuje 2,43 GB, wersja 64-bitowa jest nieco "cięższa" - 3,15 GB. Windows Server 2008 R2 występuje jedynie w wersji 64-bitowej, jego obraz w edycji Standard zajmuje 2,78 GB, w edycji Enteprise 2,45 GB zaś w edycji Web 2,66 GB.
Microsoft wielokrotnie zapowiadał, że Windows 7 będzie miał mniejsze wymagania systemowe względem swojego poprzednika. Teraz przyszedł czas na konkrety - koncern z Redmond ogłosił, że najnowsza wersja okienek będzie wyposażona w platformę WARP która umożliwi wykorzystanie procesora do obsługi DirectX 10. Implementacja tego komponentu ma wspomóc użytkowników którzy posiadają słabsze zintegrowane układy graficzne.
System Windows Advanced Resterization Platform (w skrócie WARP) pozwala na uruchomienie bibliotek DirectX w wersji 10.0 i 10.1 przy wykorzystaniu mocy obliczeniowej procesora który w tym przypadku posłuży za wykonywanie operacji graficznych. W ten sposób odciążane są mało wydajne zintegrowane układy graficzne. Wymagania systemowe do uruchomienia WARP nie są wygórowane - minimum to procesor taktowany 800 MHz oraz 512 MB pamięci RAM.
Microsoft testując platformę WARP użył popularnej gry Crysis. Pomiary z wykorzystaniem benchmarka wykazały, że przy użyciu procesora Core i7, w rozdzielczości 800 x 600 pikseli udało się osiągnąć wynik 7,63 klatki na sekundę.
Po interfejsie użytkownika oraz zmianach w bezpieczeństwie warto
przyjrzeć się innym nowościom w Windows 7.
W nowej wersji Windows pojawiła się ciekawa opcja aktualizacji z Visty. Wystarczy do
komputera z Vistą podłączyć pendrive zawierający odpowiedni obraz instalacyjny i po
30 minutach można już pracować pod Windows 7.
Bardzo użyteczną funkcją jest Problem Steps Recorder. Z jego pomocą użytkownik, który ma problem przy wykonaniu jakiejś czynności, może nagrać kroki, które wykonuje i wysłać zapisany plik do pomocy technicznej, np. helpdesku w firmie lub też znajomego, który mu chce pomóc. Plik zawiera zrzuty ekranu z podświetlonymi przyciskami na które użytkownik klikał.
Pojawiła się funkcja DirectAccess, za pomocą której można uzyskać dostęp do sieci lokalnej z zewnątrz bez uruchamiania połączenia VPN. Opcja ta będzie jednak dostępna głównie dla sieci firmowych i to nie wszystkich, gdyż jest kilka ograniczeń. Po pierwsze DirectAccess można technicznie opisać jako RPC po HTTPS dla Exchange i Outlooka. Przykład użycia jaki zaprezentował Microsoft to odbiór przez użytkownika e-maila z linkiem do pliku na firmowym serwerze Sharepoint. Dzięki DirectAccess użytkownik jest w stanie ściągnąć plik będąc poza siecią firmową, bez VPNa. Do działania DirectAccess potrzebny jest Windows Server 2008 R2 (nazywany czasem Windows 7 Enterprise Server), IPsec oraz IPv6.
Wprowadzono też funkcję BranchCache, dzięki której w oddziałach firmy mogą być cache'owane często używane zasoby z głównego serwera. Funkcja ta także wymaga Windows Server 2008 R2. W zarządzaniu dyskami będzie można podmontować dyski maszyn wirtualnych z VirtualPC (pliki VHD). Aplikacje dostępne przez Terminal Services staną się dostępne przez menu Start. Ich uruchamianie będzie więc takie samo jak zwykłych aplikacji. Warto tu przypomnieć, że wykorzystywana jest w tym celu funkcja protokołu RDP6, która pozwala wyświetlać lokalnie okienka programów działających na zdalnym komputerze, analogicznie jak przekierowanie "iksów" pod Uniksami. Rozszerzono możliwości ustawiania ograniczeń oprogramowania i zmieniono nazwę na AppLocker.
Zmiany czekają także Windows Media Player. Oddzieleniu uległy Teraz odtwarzane oraz Biblioteka. Ciekawą funkcją jest automatyczny podgląd plików. Wystarczy zatrzymać kursor myszy nad utworem z playlisty aby zostało odtworzone z niego 15 sekund. Biblioteka potrafi wyświetlać wszystkie rodzaje plików naraz, dotychczas trzeba się było przełączać pomiędzy muzyką, filmami, telewizją a zdjęciami. Nowy Windows Media Player nareszcie doczekał się obsługi większej ilości formatów. W Windows 7 będą kodeki dla H.264, AAC, Xvid oraz DivX. Użytkownicy mogą odtwarzać multimedia ze zdalnych bibliotek, nie tylko WMP ale także iTunes. Dodano także funkcję strumieniowania mediów do innych urządzeń w domu, np. Home theater PC (HTPC). WMP12 prezentuje także możliwości nowego paska narzędzi Windows 7. Miniaturka okna WMP pokazuje bowiem nie tylko jego zawartość ale także podstawowe przyciski kontrolujące odtwarzanie. Można więc np. zatrzymać odtwarzanie bez przełączania się na okno odtwarzacza. W sieci dostępne są zrzuty ekranu z Windows Media Player 12.
Informacją, która szczególnie ucieszy bardziej zaawansowanych użytkowników jest fakt, że Windows 7 będzie miał wbudowaną tekstową powłokę PowerShell. Jest to nowoczesna obiektowa powłoka przypominająca perla, ale mająca też dużo z basha i ruby'ego. Dzięki możliwości korzystania z .NET dostaje się dostęp do wielu gotowych klas co znacznie ułatwia pisanie skryptów (tzw. command-letów) i daje dużą elastyczność. PowerShell jest świetnym zamiennikiem dla archaicznego Wiersza polecenia (cmd.exe), który już zbyt długo gości pod Windows. W Windows 7 będzie dostępna wersja 2 PowerShella, znacznie ulepszona w stosunku do wersji 1, którą obecnie można sobie zainstalować pod XP czy Vistą.
Dzięki przekazaniu uczestnikom konferencji PDC buildu 6801 systemu Windows 7 możemy uzyskać kolejne ciekawe informacje na temat tego systemu, zapowiadającego się jako "lepsza Vista". Jednym z interesujących obszarów jest bezpieczeństwo.
Nie będzie już Centrum zabezpieczeń, które zawitało do Windows wraz z SP2 dla XP. Zamiast niego będzie Action Center, które będzie w sobie łączyć kilka funkcji: Centrum zabezpieczeń; Problemy, reporty i rozwiązania; Windows Defender; Windows Update; Diagnostyka; Network Access Protection; kopie zapasowe i przywracanie systemu; odzyskiwanie danych oraz niesławne User Account Control. Jak już pisaliśmy, Microsoft dostrzegł, że komunikatów UAC w Viście było za dużo. W Windows 7 użytkownik będzie mógł regulować ich ilość.
Ponadto pojawiła się Windows Filtering Platform (WFP). Dzięki niej producenci oprogramowania będą mogli korzystać z windowsowego firewalla, np. włączając i wyłączając blokady. Bezproblemowa ma być jednoczesna praca kilku firewalli oraz określanie który z nich ma być aktywny. Funkcja ta będzie niewątpliwie pożyteczna, gdyż da większą elastyczność . Z drugiej strony posiadanie kilku firewalli z reguły nie ma sensu i lepiej mieć jeden dobrze skonfigurowany. Wątpliwe jest też żeby twórcy firewalli chcieli, aby w systemie działała jednocześnie druga taka aplikacja.
Wprowadzono także ulepszenia w Software Explorer oraz ochronie w czasie rzeczywistym w celu zmniejszenia narzutu jaki wprowadzają w wydajności systemu. Ulepszony został także BitLocker, teraz można szyfrować także dyski przenośne i pamięci flash. Co ciekawe, można będzie tak skonfigurować system, że zapis na pendrive będzie możliwy tylko pod warunkiem, że jest włączone na nim szyfrowanie. Uproszczono konfigurację zabezpieczeń biometrycznych, dodano możliwość zarządzania odciskami palców i logowaniem za ich pomocą. W przywracaniu systemu będzie widać jakie programy zostały zainstalowane pomiędzy poszczególnymi punktami, łatwiej więc będzie wybrać odpowiedni punkt przywracania. Podobnie jak w Viście dostępne będą takie mechanizmy bezpieczeństwa jak: Kernel Patch Protection, Service Hardening, Data Execution Prevention, Address Space Layout Randomization oraz Mandatory Integrity Levels.
W tym momencie zapewne wielu Czytelników zapyta: a co z poprawkami? Trudno oczywiście przewidzieć jakie luki zostaną wykryte. Na pewno będzie ich trochę więcej zaraz po premierze a potem stopniowo mniej, jak to zwykle bywa. Microsoft przy okazji Windows 7 nie ogłaszał żadnych zmian w procedurach testowania, nie mówił też nic o wdrażaniu nowych zasad pisania bezpiecznego kodu. Zapewne więc pod względem dziur sytuacja będzie podobna jak z Vistą. Warto jednak zauważyć, że dziury w systemie nie są już tak ważne jak kiedyś, na znaczeniu zyskało bezpieczeństwo przeglądarek, pluginów Flash, przeglądarek plików PDF czy odtwarzaczy multimedialnych. Ponadto bardzo dużo, jeśli nie większość wirusów rozprzestrzenia się dzięki niefrasobliwości użytkowników. Niemniej wypowiedzenie się na temat bezpieczeństwa Windows na pewno jeszcze długo będzie bardzo dobrym sposobem na wywołanie żywiołowej dyskusji :)